poniedziałek, 26 stycznia 2015

Tiki.

Niestety wróciło mruganie. To jeden z tików, które znamy i się pojawia od czasu do czasu. Właściwie mój As to książkowy przykład na występowanie i znikanie takich mimowolnych ruchów. Mruganie nie występowało dobrych kilka miesięcy. Teraz pojawia się w sytuacji napięcia, chociaż z medycznego punktu widzenia stres nie jest bezpośrednią przyczyną tików.
Już wiem, że nie ma sensu zwaracać na to uwagi, pytać, czy oczy bolą, czy coś się dzieje. Dziecko tego nie kontroluje, a skupienie uwagi na czymś nad czym nie panuje, prowadzi tylko do gorszego samopoczucia,
Trzeba więc to przyjąć ze spokojem i czekać, aż znowu minie....
Mruganie w sumie nie jest takie złe, bo akceptowalne przez otoczenie, zwłaszcza jeśli "mrugacz" nosi okulary. Da się to zwalić na alergię czy kłopoty krótkowidza. 
Ale mieliśmy też dużo gorzej wyglądające wzruszanie ramionami, a także odchrząkiwanie. To dopiero bywało irytujące! 
Czekamy aż zupełnie zanikną, czyli byle do dorosłości :)

niedziela, 11 stycznia 2015


Uczę się tego bloga, ale coś słabo mi idzie. Wczorajszy zapis zniknął albo gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie :)
Pisałam o tym, co jedliśmy wczoraj. Sałatka taboulae i zapiekanka z cukinii. Niestety ciężko wprowadzać nowe smaki do diety Aspiego, bo zazwyczaj je bardzo wybiórczo. Z drugiej strony, które dziecko "zwykłe" tak nie je?
Próbuję zachęcić do potraw na kilka sposobów, robimy je często razem, zapisujemy przepis w specjalnym zeszycie, zrobiliśmy "magiczną" czapkę kucharską, z którą gotowanie nam świetnie idzie.
Dzięcię ponadto rozumne, więc ostatnio poczytaliśmy też etykiety. Dla zdrowia lepiej jednak nieco ograniczyć chemię. Dowód ma namacalny, od roku szczęśliwie omijają nas choroby.
Asperger nam wystarczy. 

środa, 7 stycznia 2015

Postanowienia noworoczne...

Czas wdrożyć w życie postanowienia noworoczne. Jedno z nich to zacząć pisać, pisać notatki matki. Matki ASa - dziecka z ASpiracjami i zespołem ASpergera.
Drugie to pomóc temu dziecku schudnąć. Tylko jak??? Przy wybiórczej diecie i innych takich... Ale skoro dziecię pyta "mamuś, odchudzisz?" To stanę na rzęsach i to zrobię.
Po trzecie myśleć pozytywnie.
Tylko tyle i aż tyle.